blog

Mad Lion - Real Ting


Link 13.08.2014 :: 20:00 Komentuj (0)

No i kolejny winyl z kolekcji Reda, i również tym razem coś bardziej z "kuchni jamajskiej".
Kenny Parker, G. Simone, Squidley, Marlon Steward, Pauline Perry i Norty Cotto to osoby, które
gościnnie udzieliły się na wydanym w 1995 roku albumie "Real Ting" rapera o ksywce Mad Lion.
Artysta kojarzony jest bardziej w kręgach "jamajskich" - ragga, dancehall, aniżeli w środowisku
hip-hopowym - to znaczy tak mi się przynajmniej wydaje po tym, co przeczytałem na jego temat
w internecie. Krążek "Real Ting" w całości wyprodukowany został przez samego Krs-One. Album
wydany został w kultowej nowojorskiej wytwórni Nervous Rec. Nie jest to może wydawnictwo,
które będę katował każdego dnia - bo chyba nawet nie będę do niego wracał, niemniej sprawdzić
jako ciekawostkę nie zaszkodzi(ło).



Super Cat - The Struggle Continues


Link 08.05.2014 :: 22:30 Komentuj (0)

Nie wiem czy to dobrze czy też nie, ale uwielbiam ironizować, kocham sarkazm i niejednokrotnie
zasiadałem w loży szyderców - pewnie do końca swoich dni będę w niej zasiadał. Dobrze mi z tym
i tyle. Dzisiaj postanowiłem skorzystać z tego przywileju, iż mam bloga (który czasem nawet ktoś
odwiedzi) i napisać jedno zdanie na poważnie - sporadycznie, ale jednak zdarza mi się i w ten
sposób podchodzić do życia. Dobra, teraz to zdanie. Bardzo dziękuje każdej osobie, która wpada
na Vinyle Reda i czyta moje notki, a tym osobą, które są tutaj od początku to już w ogóle ukłony.
Niby nic wielkiego, ale świadomość, że jednak komuś chcę się tutaj przychodzić i czytać te moje,
ekhm teksty napawa mnie lekką dumą, czy coś w tym stylu - ależ nam się słodko dzisiaj zrobiło,
czyż nie?

Dobra Misztal, do rzeczy. W czasie gdy całe hip-hopowe środowisko dochodziło do siebie po tak
genialnych albumach jak "Illmatic" czy "Ready to Die", Super Cat - pochodzący ze stolicy Jamajki,
w tej chwili już pięćdziesięcioletni artysta puścił w eter swoje siódme wydawnictwo, zatytułowane
"The Struggle Continues". Album do sprzedaży trafił w głównej mierze dzięki wytwórni Columbia,
z którą artysta związał się na początku lat dziewięćdziesiątych. Super Cat bardziej niż z muzyką
hip-hop kojarzony jest z klimatami dancehall czy raggae, co jakby nie jest zarzutem a stwierdzeniem.
Kawałki takie jak "Every Nigger is a Star", "South Central" czy chociażby "My Girl Josephine" to
coś genialnego, w ogóle wszystkie kawałki z muzycznej biografii tego gościa to majstersztyki.
Jeśli ktoś przegapił albo (prawie) nigdy (tak jak ja) nie sięgał w tą stronę muzyki to osobiście
polecam. Ja nie ukrywam, że raz na jakiś czas racze się (muzycznymi) urokami prosto z Kingston.

Zapewne zauważyliście, że postanowiłem nieco bardziej uderzyć w pisane wywiady. Na dwóch
nie poprzestałem, efekty wkrótce.


Mic Geronimo - The Natural


Link 10.04.2014 :: 23:30 Komentuj (0)

Aż miło ucho zawiesić nad takimi albumami jak ten. Krążek wydany w 1995 roku przez label TVT
to debiutancki album rapera Mic Geramino, który po tym albumie do swojego artystycznego CV
mógł wpisać współpracę z takimi raperami jak O.C. z szeregów grupy D.I.T.C., Lost Boyz, Dmx,
Jay-Z czy pisząc nieco przesadnie, znienawidzony przeze mnie Ja Rule. Krążek wyprodukowany
został przez takich tuzów jak Buckwild czy Da Beatminerz. Na debiucie znalazło się 13 numerów,
w tym jeden remiks utworu "Masta I.C." popełniony przez Nashiem'a Myrick'a - dodatkowym
smaczkiem tego kawałka jest udział w nim wspomnianych wcześniej zawodników z Lost Boyz.
Na "The Natural" swój udział zaznaczył również, zmarły w 2009 roku Dj Roc Raida.

PS - To, że DMX wpada do Polski oczywiście wiecie, nie?


Special Ed - Legal


Link 07.04.2014 :: 23:00 Komentuj (1)

Nim w 1994 roku oczy całego hip-hopowego świata skierowane zostały na Crooklyn Dodgers,
i ich genialny numer o tytule "Crooklyn Dodgers" promującym film "Crooklyn" Spike'a Lee,
Special Ed miał już na koncie dwa solowe albumy. Pierwszy z nich, zatytułowany "Youngest in
Charge" okazał się sporym sukcesem komercyjnym, sprzedając się w ponad półmilionowym
nakładzie. Wydany rok później, w 1990 roku, również nakładem Profile Records album "Legal"
także okazał się nie lada sukcesem sprzedażowym. Wydawnictwo "Legal" promowane było
dwoma singlami: "The Mission" oraz "Come On, Let's Move It". Większość muzyki na tym krążku,
wyszła spod rąk Hitman'a Howie Tee, który współpracował w swojej karierze między innymi
z grupą U.T.F.O. czy Chubb Rock'iem. Kilka beatów na ten album rzucił również sam Special Ed.


Mad Lion - Shoot to Kill


Link 19.03.2014 :: 22:30 Komentuj (0)

Muzyki w klimacie ragga, dancehall w moim pokoju uzbierało się niewiele, a jak zastanowić
się nad tym głębiej, to chyba nawet w ogóle nie mam takich płyt u siebie - jestem trochę takim
ignorantem muzycznym, ale pracuję nad tym i to zmienię - obiecuje. Gdy Ernest podesłał mi
pierwsze rzeczy od Mad Lion'a to troszkę kręciłem nosem, ale sprawdziłem i chyba nie żałuje.
Mad Lion to raper, który urodził się w Londynie skąd przeniósł się do Nowego Jorku. Na jego
płytach słychać wyraźnie ten jamajski klimat, na którym ja się osobiście nie znam, ale na tyle
na ile się znam to mogę powiedzieć, że bardzo przyjemnie się tego słucha i chyba zagłębie
się w temat bardziej. Z tego co udało mi się wyszukać to Mad Lion ma na koncie pięć albumów
studyjnych. Współpracował między innymi z Krs One, i jak się okazuję jest dość znanym raperem,
a już na pewno nie jest nieznany. Zadebiutował na rynku singlem "Shoot to kill", który na rynku
ukazał się w 1993 roku nakładem Weeded Records. Na dwunastkę trafił również numer "Girlzz",
także bardzo udany kawałek.


Eric B & Rakim - The R


Link 17.02.2014 :: 23:00 Komentuj (0)

Dzisiaj na blogu o jednym z najwspanialszych i najważniejszych duetów hip-hopowych w historii,
który przeze mnie kojarzony jest głównie z debiutanckim albumem "Paid In Full" wydanym w 1987
roku w labelu 4th & Broadway. Każdy kto choć trochę otarł się o hip-hopowe lata osiemdziesiąte
doskonale wie, że mowa o Ericu B & Rakimie. Początek sierpnia 1988 roku (kiedy nie było mnie
jeszcze na świecie) przyniósł nam drugi pełnowymiarowy album duetu zatytułowany "Follow The
Leader", z którego to albumu pochodzi singiel "The R". Krążek pokazał, iż debiutancki materiał nie
był "wypadkiem" przy pracy, bowiem "Follow The Leader" to krążek równie dobry, o czym świadczy
chociażby relatywnie wysoka sprzedaż (ponad 500 000 w samych tylko Stanach Zjednoczonych).
Numer "The R" (o którym tak dużo dzisiaj pisałem ha!) nie jest może moim faworytem na płycie,
aczkolwiek warto czasem do niego wrócić.


Noreaga - N.O.R.E.


Link 19.12.2013 :: 18:30 Komentuj (2)
darmowy hosting obrazków
O ile takie rzeczy jak "The War Report" czy "The Reunion" mogę słuchać każdego dnia, o każdej
porze. To w zdecydowanej większości z solowymi projektami duetu CNN mam już pewien problem,
i podchodzę do nich z bardzo dużym dystansem. Podobnie mam z "N.O.R.E." - pierwszym solowym
wydawnictwem rapera - Noreaga, które ukazało się na rynku w 1998 roku nakładem Penalty Rec.
Niby wszystko tutaj gra - bity bujają tak jak trzeba (za co obwiniać należy chociażby Trackmasters,
Swizz Beats, Marley Marl), sam Noreaga płynie po nich tak jak płynąć powinien, a jednak czegoś
mi tutaj brakuje. Na szczególną uwagę na krążku zasługują takie numery jak: 40 Island z udziałem
Kool G Rapa i Mussolini, a także "N.O.R.E.", "Superthug" i "Da Story" - mój faworyt na płycie. Dla
fanów Capone-N-Noreaga to i tak pozycja obowiązkowa i pewnie powinna trafić na płytę każdego
fanu rapu, nie tylko tego, który lubuje się w muzie prosto z Queens. Ja do niej wracam, ale raczej
niezbyt często.


Shyne - Shyne


Link 03.11.2013 :: 10:00 Komentuj (0)
darmowy hosting obrazków
Nie wiem dokładnie, ale z tego co mi się wydaje to Shyne jest jedynym raperem pochodzącym
z Belize, którego muzyka osiągnęła duży sukces komercyjny. Raper, którego kryminalna ścieżka
życia okazała się katastrofą dla dopiero rozpoczynającej się kariery muzycznej, odkryty został
w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych przez Clarka Kenta. Nim artysta wypuścił w wytwórni
Bad Boy Records swoją debiutancką płytę został skazany na 10 lat więzienia za atak z użyciem
broni. W zdarzenie zamieszany był również Puff Daddy i Jennifer Lopez. W połowie 2000 roku na
rynku ukazała się debiutancka płyta rapera. Na płycie gościnnie pojawił się między innymi Barrington
Levy. Krążek promowany był trzema singlami - "Bad Boyz", "Bonnie & Shyne" oraz "That's Gangsta".
Wydawnictwo osiągnęło status złotej płyty - na co wpływ pewnie miało zamieszanie jakie wynikło
wokół rapera w związku ze strzelaniną. Winyl, który widzicie powyżej to wersja promocyjna albumu,
która puszczona została w świat w śladowym nakładzie.


LL Cool J - Phenomenon


Link 22.10.2013 :: 16:49 Komentuj (0)

W historii naszej kultury hip-hopowej jest kilka takich postaci, które zasługują na miano absolutnych
legend sceny i których nagrania powinny przetrwać już na zawsze. Ja do tego worka bez najmniejszej
chwili zastanowienia wrzucam Pana Smitha. Rick Rubin i Russel Simmons  założyciele wytwórni Def
Jam poznali młodego rapera w szkole średniej i z miejsca zaproponowali mu wydanie singla, który ukazał
się w 1984 roku w czasie gdy LL Cool J miał zaledwie 16 lat! Innymi słowy LL Cool J to pierwszy artysta
podpisany przez Def Jam. Jednak nie o tym dzisiaj. 13 lat później w 1997 roku wytwórnia Def Jam
wypuściła w świat kolejny, siódmy studyjny album rapera zatytułowany "Phenomenon". Album promowany
był pięcioma singlami między innymi "Father", którego produkcją zajął się duet Trackmasters. Cool J na
krążku zgromadził takich artystów jak: Busta Rhymes, Lost Boyz czy chociażby L.E.S. Najbardziej znanym
numerem z tego albumu jest zdecydowanie kawałek "4, 3, 2, 1", w którym pojawia się Method Man, Dmx,
Redman, a całość dopełnia podkład Ericka Sermona.


Fat Joe - Jealous One's Envy


Link 03.10.2013 :: 16:30 Komentuj (0)
darmowy hosting obrazków
Czymże byłyby Vinyle Reda bez Vinyli Reda? Ja nie wiem, ale w ostatnich tygodniach ta nazwa
była mało zasadna, na szczęście wróciliśmy na odpowiedni tor i dzisiaj prezentuje Wam kolejny
wosk z kolekcji Reda. Dokładnie 18 lat temu (3 październik 1995, przypadek? Oczywiście!) na
półki sklepowe trafiła druga solowa płyta członka D.I.T.C. - Fat Joe. Krążek zatytułowany "Jealous
One's Emvy" na rynku ukazał się dzięki wytwórni Relativity. Produkcją wydawnictwa zajął się
między innymi Dj Premier i Diamond D, Psycho Les. U boku Fat Joe wokalnie pojawił się Raekwon,
Krs-One, Doo Wop, Big Pun, Keith Nut i Armageddon.


Poprzednia strona