blog

Vinyle Misztala: Łona i Webber - Wyślij sobie pocztówkę


Link 20.10.2014 :: 19:26 Komentuj (0)

Bez zbędnej przesady można stwierdzić, iż kilka dni temu miało miejsce na naszej scenie wydarzenie
historyczne. Do sprzedaży trafiła pierwsza w historii polskiego hip-hopu pocztówką dźwiękowa!
Wydawać się można, że pomysłodawcami tego przedsięwzięcia nie mógł być nikt inny niż Asfalt Records.
Nic bardziej mylnego! Pocztówka dźwiękowa ukazała się na rynku dzięki szczecińskiej wytwórni należącej
do Łony i Webbera - Dobrzewiesz nagrania. Pocztówka ukazała się w ściśle limitowanym nakładzie.
Do każdej kopii dodawany jest utwór "Wyślij sobie pocztówkę" w formie cyfrowej, a w raz z nim wersję
instrumentalne i a capella. Grafiką zająć się ceniony Kobas Laksa - scenograf, fotograf, artysta sztuk
wizualnych, który w 2008 roku zdobył Złotego Lwa na Międzynarodowym Bienalle Architektury w Wenecji.

Trzeba przyznać, że po trzech latach nieobecności Łona i Webber wracają na scenę mocnym uderzeniem!


Vinyle Misztala: Havoc - 13


Link 29.09.2014 :: 19:57 Komentuj (0)

I weź tu napisz coś po spotkaniu z Mobb Deep o płycie "13" - czy o którejkolwiek innej, co nie
będzie wyglądało jak jakaś różowa laurka. Odsuwając już na bok wrażenia i emocje po koncercie
Mobb Deep w Katowicach (choć koncert jak koncert - widywałem lepsze, i to chyba nawet w tym
roku), ale sam fakt, że siedzisz obok typów, którzy rapowali w 1995 na "The Infamous" - płycie
którą porównywano do debiutów Nasa i Wu-Tangu może przerosnąć i wprawić w zakłopotanie.
Płyta "13" jest po prostu rewelacyjna. Już otwierający numer "Gone" zapowiada, że płyta jest
genialna, a dalej jest tylko lepiej. Lwią część produkcji na tym albumie wziął na siebie sam Havoc,
jedynie w bonusowym "Can't Sleep" Havoc rapuję pod podkład Statik Selektah. Krążek do sprzedaży
trafił lekko ponad rok temu nakładem Nature Sounds. Gościnnie słyszymy tutaj takich raperów jak
między innymi: Styles P, Raekwon, Twista czy Royce Da 5'9". Bezsprzecznie najpiękniejszym numerem
na płycie jest "Colder Days" - wciąż wymiękam przy nim.

Właśnie za jakieś komiczne pieniądze wpadł w moje ręce album "H.N.I.C."! Ahh Ci allegrowicze.




Vinyle Misztala: Biz Markie - Turn Tha Party Out


Link 26.09.2014 :: 21:30 Komentuj (0)
darmowy hosting obrazków
W czasach gdy Tytus z Asfaltu powoli rozkręcał swoją wytwórnię i wydawał pierwszy album Ostrego,
niemiecka wytwórnia Groove Attack właśnie wypuszczała drugą część składanki "Superrapin", na
której pojawili się między innymi Pete Rock, Grand Agent, Mr. Lif, Declaime, Medaphore, Biz Markie.
Już abstrahując od tego, że na część pierwszą wydaną w 1999 roku trafili El Da Sensei, Planet Asia,
Rasco czy Edo G i Lootpack. A rok później na półki sklepowe trafił solowy album Phife Dawg'a z ATCQ.
To tak nawiasem, dla tych którzy uważają, że Asfalt coś znaczy w Europie. Nie zrozumcie mnie źle,
jestem fanem tej wytwórni, mam mnóstwo płyt z logiem Asfaltu, no ale mam też świadomość jak
to wygląda(ło) na tle chociażby Niemiec, Francji. Jak Biz Markie trafił do Groove Attacku? W okolicach
2000 roku miał podpisany kontrakt z dużą amerykańska wytwórnią, Epic, która nie była w stanie
zaoferować mu takiej swobody artystycznej na jaką liczył. Groove Attack był w stanie to dla niego
zrobić - dał mu gwarant na nieograniczoną swobodę artystyczną, ale też czasową - coś co było,
a może i nadal jest w Stanach rzadkością. Nim ukazała się druga część składanki, rzucono do obiegu
singiel "Turn Tha Party Out", który wyprodukował Dj Paul Nice. Mam szczęście co do tej składanki,
bo pierw udało mi się ją zdobyć na cd za śmieszne pieniądze, a teraz dorwać dwunastkę za równie
śmieszną kasę. Jeśli ktoś nie jest przekonany do rzeczy z Juice Crew, bo coś tam, to warto mieć
ten singiel chociażby z uwagi na rewelacyjną okładkę.

Jakoś na dniach druga część wywiadu z Dj'em Przeplachem. Nie wiem czy ktoś czeka, ale poinformować
nie zaszkodzi.

Jutro widzimy się w Kato na Mobb Deep!!!


Vinyle Misztala: Noreaga - Oh No


Link 14.09.2014 :: 13:55 Komentuj (0)
darmowy hosting obrazków
Kraków, Kraków i jeszcze raz Kraków! Ostatnio w tym mieście wygrzebałem naprawdę sporo
dobrych i co ważne tanich winyli. Moja ostatnia wizyta była nie tylko owocna jeśli chodzi o zakupy
płytowe, ale o tym dowiecie się w przeciągu tygodnia - wierzę. W swoim życiu miałem kilka nie
zrozumiałych dla otoczenia i siebie zachowań - ciężkie życie rapera. Jeden z takich momentów
miał miejsce kilka lat temu, gdy w niezrozumiałych dla mnie okolicznościach sprzedałem na allegro
cedeka "War Report"duetu z Queens. Od tamtego czasu kilka razy próbowałem tę płytę nabyć,
ale jakoś tak zawsze dziwnie wychodziło, że do dziś jej nie mam. Pewnie jeszcze kupię, najlepiej
od razu na winylu. Jednym z moich nowych nabytków jest dwunastka "Oh No" rapera o ksywce
Noreaga. Jako, że jego przyjaciel Capone miewał częste problemy z prawem, w pewnym momencie
Noreaga postanowił rozpocząć karierę solową. W 1998 roku do sklepów trafił jego pierwszy solowy
materiał zatytułowany "N.O.R.E.", o którym kiedyś tutaj chyba pisałem. Rok później wyszedł album
"Melvin Flynt - Da Hustler" - prawie jak Marcin Flint - pozdro! I właśnie na drugim krążku Noreagi
znalazł się utwór "Oh No" - który podobno jako jedyny, jako tako zaistniał w środowisku z całej płyty.
Singiel "Oh No" wyprodukowany został przez The Neptunes. W remiksie gościnnie pojawia się Maze
& Musalini, Angie Martinez, Capone, Jadakiss i Big Punisher. Singiel okraszony fajną okładką, a jeszcze
lepszym jej tyłem - często tak bywa - nie tylko w przypadku płyt;-) kosztował mnie zaledwie 20zł.

Kocham Kraków.


Vinyle Misztala: King Tee - Diss You


Link 09.09.2014 :: 23:30 Komentuj (0)

W prawdzie wakacje się już skończyły a za oknem obserwujemy ostatnie słoneczne dni, jednak
nie przeszkadza mi to absolutnie w tym by zabrać Was dzisiaj do słonecznej Kalifornii gdzie urzęduje
jeden z pionierów gangsta rapu - King Tee, który przez wielu uważany jest za jednego z najbardziej
niedocenionych raperów na Zachodnim Wybrzeżu. King Tee na scenie zadebiutował w 1988 roku
albumem "Act A Fool" wyprodukowaną przez Dj Pooh'a. Dwa lata później do sprzedaży trafił drugi
solowy krążek artysty zatytułowany "At Your Own Risk" i z tego właśnie albumu pochodzi dzisiejszy
singiel "Diss You". Tym razem album gracza z Kalifornii wyprodukowali między innymi: E-Swift, Bilal
Bashir - ten drugi zrobił muzę do "Diss You" - do numeru użyty został sampel od The Rolling Stones.
Singiel do sprzedaży trafił w połowie 1990 roku nakładem Capitol Records.

Trochę prywaty - jeśli ktoś chcę być na bieżąco z tym jakie winyle i cedeki kupuje (ależ zabrzmiało
górnolotnie - sorry) to zapraszam na moje konto na instagramie - instagram.com/misztal89. Będzie
dużo rapu i trochę jedzenia - nie no, z tym jedzeniem to teraz poleciałem. Niemniej zapraszam Was
serdecznie.  A jeśli chcecie dobre(?) jedzenie to na instagramy i blogi kulinarne.




Vinyle Misztala: C-Rayz Walz - It's Wrap


Link 02.09.2014 :: 23:30 Komentuj (0)

O istnieniu takiego rapera jak C-Rayz Walz dowiedziałem się z nieśmiertelnych raportów płytowych
króla Druha Sławka. Nie będę pisał podobnie jak Druh, iż z miejsca kupiłem wszystkiego jego single
jakie znalazłem w necie, choć nie powiem na "It's Wrap" sobie pozwoliłem. Singiel do sprzedaży
trafił w 2002 roku dzięki nowojorskiej wytwórni Subverse. Z tego co wyczytałem, to zarówno "It's Wrap"
jak i znajdujący się na stronie B utwór "Peroxide" trafiły na wydany w 2005 roku album "Singular Plurals
Volume Two". Skoro już przydarzyła mi się notka o tym graczu pochodzącym z Nowego Jorku to warto
przypomnieć jego "The Prelude" - genialny debiut z 2001 z równie genialną okładką, który został wydany
chyba tylko wyłącznie na CD. Z debiutanckiego albumu najbardziej utkwił mi w pamięci numer "Degrees"
oraz "Great Voices" - 12 - minutowy kawałek, w którym C-Rayz "interpretuje" znane hip-hopowe kawałki,
a właściwie ich fragmenty. I tak "słyszymy" tutaj Run Dmc, Brand Nubian, Eminema, Ultramagnetic Mc's,
Boogie Down Productions, Onyx i wielu innych.


Vinyle Misztala: Frankie Cutlass - Boriquas On Da Set


Link 28.08.2014 :: 21:30 Komentuj (0)

Szczerze powątpiewam, ale jeśli się mylę to bardzo miło - jeśli są tutaj osoby, które czytają bloga
od samego początku jego istnienia, to pamiętają one zapewne, że pierwszy tekst jaki pojawił się
na stronie to tekst o albumie "Politics and Bullshit" producenta Frankie Cutlass. Dzisiaj blisko cztery
lata po tym wydarzeniu (brzmię jakbym pisał o debiucie Gang Starra) wracamy do tego genialnego
producenta z Harlemu. Singiel "Boriquas On Da Set" do sprzedaży trafił w 1995 roku czyli na dwa
lata przed wypuszczeniem przez wytwórnię Relativity krążka "Politics and Bullshit", na którym
wspominany dzisiaj numer "Boriquas On Da Set" się znalazł. W utworze obok oczywiście gospodarza
udziela się Fat Joe (jeśli ktoś pominął w swojej edukacji dzisiejszy singiel, to warto wspomnieć, że
w momencie gdy do sprzedaży trafiał "Boriquas On Da Set" Fat Joe jak i cała ekipa D.I.T.C. święciła
triumfy na ulicach Nowego Jorku), duet Evil Twins oraz Doo Wop.


Vinyle Misztala: Mr. Cheeks - Back Again


Link 24.08.2014 :: 14:50 Komentuj (0)

Po rozpadzie Lost Boyz nieformalny lider grupy - Mr. Cheeks postanowił rozpocząć karierę solową.
I tak w 2001 roku rzucił nam bardzo udany, odnoszący spory sukces komercyjny krązek "John P. Kelly",
dwa lata później Universal puszcza "Back Again", a w 2004 ukazuję się "Ladies And Ghettomen".
"Back Again" nabyłem wczoraj i od kilkunastu godzin nie kryję się z radością z posiadania tego albumu
na wosku. Fanem Lost Boyz jestem oddany i od kilku lat chłonę jak gąbka wszystkie ich produkcję.
Przed odsłuchem "Back Again" spodziewałem się po tej płycie wiele, ale gdy wrzuciłem ją wczoraj
na gramofon, praktycznie do dziś z niego nie schodzi - coś rewelacyjnego. Wersja winylowa została
okrojona do ośmiu numerów, z czego jedynie "Hands High" jest przeciętny, pozostałe numery to
najczystszej wody hip-hop. "Reminisce 2003"z udziałem duetu Pete Rock & C.L. Smooth i Journalista
to jawne przegięcie. Numer "The Hussle" z M.O.P. to definicja hip-hopu. "Supposed To" i "Pimpalicious"
wgniatają w ziemię z każdym odsłuchem bardziej.

Freaky Tah Rest in Peace !!!


Vinyle Misztala: Souls of Mischief - 93' Til Infinity


Link 23.08.2014 :: 00:30 Komentuj (0)

Może od początku. O istnieniu grupy Souls of Mischief dowiedziałem się chyba jakoś w 2002
roku, gdy w "Klanie" pojawiła się relacja z koncertu we Wrocławiu - tym pierwszym, na którym
frekwencja była zatrważająco niska. W tym samym "Klanie" pojawiła się chyba też relacja
z trasy "Groove Attack" w Szczecinie(?), gdzie rapował między innymi Grand Agent i Declaime.
Nie pamiętam dokładnie, a nie chcę mi się wstawać z krzesła i iść na drugą stronę pokoju,
i grzebać w starych "Klanach" itd. chociaż w sumie...

Dobra mam. 23 numer "Klanu" z 2002 roku. O i nawet Red jako twarz Mass'a 98 (jeszcze chudy
wtedy) zaraz na początku numeru. W sumie spoko, że chciało mi się wstać z tego krzesła, bo
fajny numer to jest - Mobb Deep grali wtedy koncert w Stodole, Igor Pudło pisał relację z koncertu
Cocoa Brovaz we Wrocku, a w Hali Ludowej grał Ostry, Afronty, Mor.W.A., Fenomen, Pono, Fu
i inni na pierwszej edycji "Wroc.hiphop.pl" - swoją drogą ciekawe czy odbyły się kolejne odsłony.
Nieważne chyba aż tak bardzo. Ta trasa, o której pisałem wyżej to nie "Groove Attack Tour",
a "Superrappin Tour" - trasa zorganizowana po całej europie przez Niemiecki label Groove Attack.
Faktycznie w Szczecinie pojawił się wówczas Declaime, Grand Agent (pewnie nie sądził, że
kilkanaście lat później Ostry wyprodukuję mu całą płytę), Five Deez i Lone Catalyst. W sumie
to zostawię te klany bliżej biurka, bo następnym razem rzeczywiście nie będzie chciało mi się
wstawać, a szkoda by było. Wracamy do Souls of Mischief.

Nie da się ukryć, że sporo w tym tygodniu słucham Souls of Mischief i w ogóle całego kolektywu
Hieroglyphics. Grzechem więc byłoby nie powrócić do debiutanckiego albumu "93' Til Infinity"
ekipy z Oakland. Nie pamiętam już dokładnie kiedy ta płyta zawitała na moje półki z płytami,
ale pamiętam natomiast, że zapłaciłem za nią niemałe pieniądze, czego bezsprzecznie nie żałuje.
Ilekroć słucham tej płyty to oczywiście zawsze, na dłużej zatrzymuje się przy jednym z najpiękniejszych
singli w historii, singlu "93' Til Infinity". Oczywiście nie tylko ten kultowy numer zasługuje tutaj
na brawa. "Never No More", "Limitations", no i w zasadzie musiałbym przepisać trackliste, bo każdy
numer jest tutaj po prostu mistrzowski i ma w sobie to coś, co czyni płytę jednym z najgenialniejszych
albumów w historii naszej muzyki. Za ciepłe funkowe podkłady odpowiadali: A-Plus, Jay Biz, Domino,
Del tha Funkee Homosapien oraz Casual. Wydawnictwo zawędrowało na 85 miejsce listy "Billboard".
Album do sprzedaży trafił we wrześniu 1993 roku dzięki wytwórni Jive Records.



Vinyle Misztala: Hieroglyphics - The Last One (Go The Length)


Link 17.08.2014 :: 22:30 Komentuj (0)

By zamknąć udany weekend na blogu wypadałoby napisać coś i dzisiejszego wieczoru, zatem
do dzieła. Rok 1998 nie był chyba dla mnie jakoś zbytnio szczególny jeśli chodzi o rap, ale kilka
ciekawych płyt wówczas się ukazało. O Nowym Jorku nie ma co pisać, bo wystarczy "Momenth
of Truth", "Capital Punishmant" czy chociażby "First Family 4 Life" i wszystko będzie jasne.
Niemniej ciekawe rzeczy działy się również po drugiej stronie Stanów Zjednoczonych - w Oakland.
Kolektyw Hieroglyphics, który przypomnijmy tworzą między innymi: grupa Souls of Mischief, Casual,
Pep Love postanowił zebrać się w studiu i nagrać swój debiutancki (choć słowo debiutancki nie jest
chyba tym odpowiednim) album zatytułowany "3rd Eye Vision". Na płycie poza między innymi cudnym
"You Never Knew" znajdziemy wyprodukowany przez Casual'a "The Last One" - zdjęcie powyżej.
Dwunastka ukazała się nakładem Hiero Imperium. Na winyl do odsłuchu trafił również kawałek
"Oakland Blackouts", który z kolei wyprodukował Opio.


Poprzednia strona